Już sama nie wiem, czy zżymać się na siebie, czy po prostu zaakceptować fakt, że bez beżu, bieli i szarości nie potrafię żyć. Ilekroć próbuję wprowadzić na blogu nowy temat, nowe kolory i nową stylistykę, trafiam na piękne wnętrza urządzone w moich ukochanych kolorach.
Tym razem znalazłam zdjęcia domu nad jeziorem w Arkansas i patrząc na to, jak wygląda z zewnątrz, mogłabym powiedzieć tylko tyle, że ładnie stapia się z otoczeniem.

Kamienne mury i niepozorny szary dach nie zapowiadają tego, co znalazło się w środku – świetlistych wnętrz, urządzonych w stonowanych odcieniach z palety bieli, beżu, delikatnych szarości. Kamień występuje, ale nie dominuje. Deskowane sufity nie przytłaczają, bo niemal wszystkie drewniane elementy pomalowano na biało. Takie wnętrza widywałam w nadmorskich rezydencjach, ale okazuje się, że świetnie zagrają także na wśród lasów, na kamiennym zboczu z widokiem na jezioro.























